poniedziałek, 3 listopada 2014

Świąteczne narodziny

Jak widać jesień przynosi w darze same maleństwa. Ledwie odebraliśmy poród yorków, a już za moment okazało się, iż inna mama potrzebuje pomocy. Niestety tym razem nie udało się przeprowadzić porodu siłami natury, ale też sytuacja była diametralnie różna.
Zacząć trzeba od faktu, iż był to kolejny poród tej samej suczki, a mama w wieku już poważnym ... poród rozpoczął się prawidłowo, jednakże jeden ze szczeniaków utknął na drodze do kanału rodnego. Suczka mimo starań nie była w stanie sama poradzić sobie z sytuacją, właściciele zgłosili się po pomoc 1 listopada z samego rana. Nie było innego wyjścia - konieczna była wizyta w gabinecie lekarskim oraz wykonanie podstawowych badań w tym usg by móc ocenić sytuację i zapalnować dalsze działanie. USG nie pozostawało żadnych wątpliwości, konieczne było wykonanie cesarskiego cięcia. Na taki obrót sprawy złożyło się kilka czynników , z pewnością wiek suczki nie był obojętny, dodatkowo ojciec szczeniąt nie znany, a szczenięta dosyć duże w porównaniu do swojej mamy i jej możlwiości. Zaczęto procedurę przygotowawczą do zabiegu, zebranie zespołu medycznego ( w wolny dzień od pracy nierzadko też trzeba się zorganizować). Na szczęście wszystko się dobrze skończyło, poprzez cesarskie cięcie przyszły na świat trzy spore maluchy - dwie suczki i jeden piesek, a mama dzielnie zniosła zabieg i późnym popołudniem razem ze swoimi maleństwami wróciła do domu. Teraz przed właścicielami stanęło wyzwanie dokarmiania szczeniąt przez minimum 12 h butelką. Trzymamy kciuki by szczeniaki rozwijało się zdrowo, a mama szybko wróciła do formy!

2 komentarze:

  1. I po co ludzie rozmnażają kundelki! TEmat podnosi mi ciśnienie! Jakby mało było nieszczęść w schroniskach!
    Dobrze że tu sie udało i przyszły na świat pieski zdrowe, ale czy ich życie będzie szczęśliwe?!
    CZy właściciel suni zadbał o domy?! Skoro nie do końca przejmuje sie zdrowiem pupilki gdyż jest kryta byle gdzie i jak!
    Ciekawa jestem czy lekarz rozmawiał na temat regulacji płodności...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suczka została podczas zabiegu wysterylizowana zatem zabezpieczona jest do końca swojego życia. Wielokrotnie staramy się namawiać właścicieli zwierząt niehodowlanych do zabiegu sterylizacji i kastracji, niemniej jednak wciąż zabiegi te nie są standardem i wielu opiekunów nie chce wyrazić zgody. Niemniej jednak nie zamierzamy się poddawać, rozmowy na temat regulacji płodności, niechcianych ciąż i ropomacicza są nieustającym tematem który wraca co rusz jak bumerang. Z przykrością trzeba powiedzieć, że nie mamy wpływu na decyzje opiekunów ostatecznie zawsze oni podejmują decyzję, a my jedynie możemy wskazywać wady i zalety. Mamy nadzieję, że szczenięta znajdą szczęśliwe domy, a mama w spokoju będzie teraz wiodła swoje życie.

      Usuń