niedziela, 21 września 2014

Zatrucie teobromina- Nie dla psa czekolada

Przez żołądek do serca to stwierdzenie jest silnie zakorzenione w naszym sposobie myślenia. Równocześnie wielu opiekunów czworonogów wychodzi z założenia, iż ta droga jest najskuteczniejsza by zbudować relację z psem. W zasadzie nie byłoby w tym nic złego gdyby torowaniu tej drogi towarzyszył rozsądek. Jednakże wielokrotnie racjonalnie żywienie z napełnianiem miski jedzeniem nie wiele ma wspólnego. A to już krótka droga do nieszczęścia, gdyż w najlepszym przypadku wywołamy niedobory, otyłość, tymczasem gorszy scenariusz to zatrucia. Na dziś dzień wciąż zbyt mało właścicieli zdaje sobie sprawę z produktów będących zagrożeniem dla zdrowia i życia czworonogów. Podczas gdy lista produktów zakazanych jest dosyć długa.
W związku z tym w gabinetach lekarskich często jesteśmy świadkami "wypadków" łańcucha - niewiedza właściciela plus łakomstwo psa/kota. Jednak duży procent zatruć słodyczami dotyczy głównie psów. Jednym z najczęściej podawanych łakoci jest czekolada. Właściciele lubią sprawiać przyjemność swoim psom obdarowując je kostką czekolady ….
Sobotni wakacyjny dyżur był przykładem na to jak może skończyć się brak świadomości opiekuna oraz niepohamowany psi apetyt.
Labrador Retriever,suka,czarna w wieku 3 lat trafiła do gabinetu z powodu złego samopoczucia. Z wywiadu wynikało iż samica od rana odmawiała jedzenia oraz pobierania wody, miała także problem z przemieszczaniem się- sztywny chód,wygiety grzbiet, była osowiała. Po chwili rozmowy okazało się,iż poprzedniego wieczoru zjadła około sześciu tabliczek czekolady w tym dwie gorzkiej. Właścicielka zapytana dlaczego nie zareagowała wcześniej,odpowiedziała że nie zdawała sobie sprawy z toksycznosci czekolady. Dziś nikogo nie dziwi łapczywosc labradorów,nawet wśród właścicieli panuje przekonanie "iż labrador żyje po to aby  jeść". Niestety bardzo często nieokiełznana miłość do jedzenia sprowadza kłopoty na przedstawicieli tej rasy. I tak też było w przypadku naszej pacjentki.
Głównym sprawcą problemów z czekoladą jest teobromina. Organizm psa przez długi czas usuwa spożytą teoborominę , gdyż okres półtrwania wynosi około 17 godzin.  Jedne z możliwych objawów zatrucia to ;pobudzenie ośrodkowego układu nerwowego,zaburzenia rytmu serca,duszność, niepokój,wymioty mogą być z domieszką krwi,biegunka,osowiałość, drżenia mięśniowe. Objawy mogą się pojawić już po godzinie od spożycia dużej dawki czekolady.  W ciężkich przypadkach może dojść do,śpiączki, śmierci.

Zważywszy na zagrożenie związane ze skutkami zjedzenia dużej ilości teobrominy należało podjąć stosowne kroki by ustabilizować pacjentkę. Tuz po zebraniu wiadomości z wywiadu należało rozpocząć od wkłucia dożylnego oraz pobrania próbek krwi do analizy następnie wdrożenie leczenia.
Suczka miała sporo szczęścia,gdyż ilość zjedzonej czekolady nie spowodowała zaburzeń rytmu serca, natomiast wyniki analizy krwi wykazały obciążenie wątroby.
Już na drugi dzień od rozpoczęcia leczenia widać było różnice w jej zachowaniu- chętniej się przemieszczała, łatwiej nawiązywała kontakt.
Kilka dni labradorka spędziła w lecznicy na dziennej obserwacji i kroplowkach dożylnych. Każdy kolejny dzień przynosił postępy, a po tygodniu czuła się doskonale. Pozostała jedynie do kontynuowania dieta watrobowa oraz kontrolne badania krwi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz