sobota, 13 września 2014

Strzelanie w mieście?

Od wielu lat mówi się głośno o tym, aby właściciele psów podczas spacerów w lesie uważali gdyż gdzie nigdzie bywały wypadki postrzelenia psa przez myśliwego. Dyskusja dotyczącą spuszczania psów ze smyczy w lasach wciąż wre zarówno na forach internetowych jk i w mediach. Wielokrotnie były powtarzane w masowych mediach historię psów zabitych przez myśliwych. Zatem wciąż powraca pytanie czy warto ryzykować? Jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie nie ma, były także sugestie aby psy nosily kamizelki ochronne które będą znakiem iż jest to pies domowy, a nie zdziczaly.
Jednak życie pokazuje, iż miasto jest równie niebezpieczne jak i las, a może nawet bardziej. Przez ostatnich kilka lat zdarzyło się wiele przypadków, pacjentów ze srutami. A historię były zdecydowanie różne, w niektórych przypadkach właściciele byli zupełnie zaskoczeni informacja gdyż wychodziło to przypadkiem podczas rtg innych problemów, były także przypadki gdy właściciele wiedzieli o srucie. Życie pisze różne scenariusze, na szczęście póki co wszystkie znane nam historię miały dobre zakończenia.
Kolejna sytuację dotyczy psa zabranego że schroniska u którego także podczas diagnostyki innych problemów wykryto śruty.
Jak widać zarówno las jak i miasto są zagrożeniem, z czego to drugie chyba nawet bardziej... pytanie tylko skąd w centrum miast pomysł na strzelanie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz