wtorek, 16 września 2014

Jubileuszowy Zlot Buldogów Fort Bema - Brachycefalia w praktyce

W miniony weekend 14.09.2014r odbył się Jubileuszowy już zlot Buldogów. Wspaniałe święto rasy i ich miłośników. Zloty rasowe są co raz popularniejsze co jest dobrą sprawą, gdyż zawsze istnieje szansa że w grupie podczas takiego eventu świadomość właścicieli będzie się zwiększać. Każda z ras jest dziś obciążona różnego rodzaju problemami i dosyć specyficznymi potrzebami, teraz od hodowców i miłośników zależy jak będzie wyglądał komfort życia i opieka nad danym psiakiem.
Plan zlotu zakładał sporo atrakcji dla właścicieli, a co najważniejsze spotkań ze specjalistami którzy pomogą rozwiać różne wątpliwości między innymi porady weterynaryjne,dietetyka,zoopsychologa, szkoleniowca. Czyli wszystko to co jest istotne w życiu z psem. Ponadto zostaliśmy zaproszeni - Zespół Med Wet oraz Zespół Vetcardii o prezentację pierwszej pomocy w praktyce. Jako, że bardzo lubimy sytuacje w których właściciele chcą się uczyć -chętnie zgodziliśmy się wziąć udział. Był to nasz nie pierwszy tego typu wyjazd, jednak to co wydarzło się podczas zlotu przeszło nasze oczekiwania. Rozwój wydarzeń jak i praca, która tam się odbyła nie wydarzyła się jeszcze na żadnej wystawie ani evencie w którym braliśmy udział.
Wydawać by się mogło, iż decydując się na psa danej rasy jako opiekunowie powinniśmy być świadomi potrzeb rasy i zagrożeń jakie nad nią ciążą. Nie powinno być tajemnicą, że rasy brachycefaliczne a buldogi francuskie do nich należą sąpsami bardzo delikatnymi jeżeli chodzi o problemy dotyczące układu oddechowego i krążęniowego, ale zwłaszcza oddechowego. Co niestety wynika z ich budowy i zmian jakie człowiek wprowadził w ich fizjonomii. Wielokrotnie podkreślamy z czym wiąże się syndrom brachycefaliczny i na co należy zwracać uwagę mając pod opieką psa z tej grupy. Na szczęście i zarazem nieszczęście niedziela była dniem bardzo ładnym, słonecznym. Z jednej strony czysta przyjemność spotkać się z miłośnikami tej samej rasy podczas słonecznego popołudnia w parku, zaś w przypadku bulldogów słońce i wysoka temperatura już powinna dać nam do myślenia. Niestety ciepła aura przyniosła swoje efekty. Wszystkie psy należące do grupy ras brachycefalicznych źle znoszą wysokie temparatury( mając na myśli wysokie chodzi już o temperaturę powyżej 20 stopni i słońce), nie jest także tajemnicą że osobniki obarczone wadą dotyczącą przerostu podniebienia i zbyt wąskich skrzydełek nosowych w takie powinny być odpowiednio zabezpieczone. Każdy właściciel takiego czworonoga powinien być wyczulony na sposób zachowania i oddeychania swojego psa. Niestety w praktyce często wygląda to tak, iż jako społeczeństwo zakorzeniliśmy mit iż buldog ma charczeć, świszczeć i dyszeć. Nie jest to absolutnie prawdą. Wszystkie te cechy nie są cechami rasy, są objawami chorobowymi. Jeżeli podczas ciepłego dnia i emocji nasz pies mocno wentyluje, cały czas ma otwarty pys, oddycha głownie tłocznią brzuszną , zdarza mu się mocno ślinić, zwymiotować pianą, zatacza się to nie możemy uważać tego za normalne zachowanie. Wszystko to jest tak na prawdę zagrożeniem życia dla psa z takimi objawami. Podczas zlotu wydarzły się dramatyczne historie. Niestety przykro nam, iż miało to miejsce. Jednakże ciepło, emocje, ekscytacja dały się we znaki i u trzech psów wystąpiły poważne objawy zagrażające życiu. Trójka pacjentów wymagała interwencji medycznej, a jeden z nich walki o życie gdyż trafił w ręce lekarzy już siny z zanikającym oddechem. Na szczęście zespołom lekarzy udało się sprawnie i szybko udzielić pomocy, tak iż wszystkie historie miały swój szczęśliwy finał. Niemniej jednak nie obyło się bez znieczulenia, założenia rurek intubacyjcnych, wspomagania oddychania i intensywnego chłodzenia pacjentów.
Pragniemy zwrócić uwagę wszystkich opiekunów na istotne kwestie, nie chodzi już konkretnie o buldogi, dotyczy to każdej rasy gdyż każda z nich ma swoje "bolączki" , grunt to je znać i potrafić im zapobiegać. Gorąco namawiamy wszystkich opiekunów psów z grupy brachycefalicznych do rzetelnego zapoznania się z problemem jakim jest BAS, proszę by Państwo zapoznali się z filmami i wskazówkami tak by wiedzieli jak reagować kiedy coś się zacznie dziać i przede wszystkim jak rozpoznać zagrożenie. Z doświadczenia wiemy, że to nie jest takie oczywiste. Wielokrotnie uczestnicząc w wystawach kiedy zwracaliśmy uwagę opiekunom, na problem oddechowy, doradzaliśmy odejście w cień , zmoczenie psa niestety nie spotykało się to z pozytywnym odezwem, najczęściej odpowiedź padała iż to naturalne zachowanie tego psa.... Głośno należy powiedzieć, iż nie jest to normalne zachowanie, takie objawy są anomalią.

Kończąc chcemy zwrócić uwagę, iż cieszy nas fakt że co raz więcej właścicieli interesuje się pierwszą pomocą. Co raz więcej pozytywnych reakcji widać na kursach i co ważne właściciele chętniej podchodzą, pytają, ćwiczą pod okiem lekarzy na fantomach. I za to należy się im szacunek, gdyż każdy z nas powinien wiedzieć jak pomóc swojemu psu. Nigdy nie wiemy co przyniesie dzień.

więcej zdjęć :
Zapraszam jeszcze do obejrzenia filmów








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz